Tort solony karmel

Kto zrobi dla mnie lepszy tort niż ja sama – rzekłabym nieskromnie 😉 Zatem sobie zrobiłam. Zafascynowana solonym karmelem, połączyłam jego smak w postaci kremu z mocno czekoladowymi blatami i ganache z białej czekolady.

Wyszło bosko! 🙂

0DSC07071

0DSC07075

0DSC07083

 

Reklamy

Tort Minionki

Minionki – nie wiem, nie znam, nie wiem o co chodzi 😉 Nie muszę, ale chętnie podjęłam wyzwanie 🙂 Gdy ktoś zwraca się do mnie z prośbą u wykonanie tortu marzeń dla solenizantki/solenizanta lubię ustalać wszystkie szczegóły. W końcu to nie dla mnie tort. Tak było tym razem, pod uwagę zostały wzięte preferencje smakowe, wizualne i wszystko tak dopasowane żeby było jak najlepiej. Zdaje się, że się udało 🙂

Tort z biszkoptowych blatów i kremu malinowego.

0DSC06136

DSC06138

Tort na mące orkiszowej i bezlaktozowy

Coraz częściej ludzie rezygnują z produktów zawierających gluten i laktozę. Dla niektórych jest to odpowiedź na wiodące trendy żywieniowe, dla innych konieczność. Znam ten temat bo laktoza jest w naszym domu wrogiem, a do wyeliminowania glutenu przekonywał mnie już pewien specjalista. Jestem jednak w tym temacie dość oporna.

Całkiem niedawno spotkałam dwie fajne dziewczyny… bezglutenowe i bezlaktozowe 😉
I przyszło mi do głowy, że właściwie dla ludzi którzy nie mogą lub nie chcą spożywać tych „ustrojstw” chyba nie lada wyczynem jest kupić tort. Długo nie musiałam czekać, aby zmierzyć się z tym tematem 😉

Jedna z nich postawiła przede mną wyzwanie przygotowania tortu dla Mamy, która również nie spożywa glutenu i laktozy. To wyzwanie było wyjątkowo ekscytujące, bo ze składników innych niż zwykle; bo starałam się wyeliminować pszenicę z każdego składnika, nawet proszek do pieczenia wyleciał z hukiem z przepisu; bo Mama została mi opisana jako magiczna kobieta, zasugerowano runy i trawę będącymi dekoracją tortu, a to uruchomiło w mojej głowie kilka projektów.

Finalnie powstał pomysł połączenia magicznych kamieni z mchem wspinającym się na tort niczym wycięty fragment lasu. Chciałam osiągnąć efekt naturalnej dzikości i tajemnicy. Tort składał się z dwóch jasnych biszkoptów na mące orkiszowej (dla bezglutenowców jest łatwiej przyswajalna mimo zawartości glutenu) i jednego blatu szpinakowego na tejże mące. Przełożone zostały kremem maślano – budyniowym i jeżynami. Do kremu dodałam cukier z prawdziwą wanilią. Całość „otynkowana” kremem maślanym (bez laktozy ;-)). Runy zrobione z masy cukrowej, oprószone herbatą matcha niczym zmurszałe kamienie.

To była fantastyczna praca nad opisami, wyobrażeniami, oczekiwaniami, fakturami i detalami.

Czy mógłby być bardziej spektakularny? Pewnie mógłby. Ale ja go „poczułam” właśnie tak:

 

0DSC06173

0DSC06175

Dziękuję G. za zaufanie! 😉

Sernik pleśniowy (wytrawny)

Ten sernik był formą prezentu dla najbliższej mi osoby. Niesamowicie wspierającej, zawsze i wszędzie. Ten Ktoś jest reprezentacją bezwarunkowej miłości. Życzę Wam byście taką osobę na swojej drodze spotkali. Bardzo chciałam zrobić ten sernik, bo ten Ktoś lubi sery pleśniowy, których ja nie znoszę, więc to był wyjątkowy wyczyn z mojej strony. Znieść ten zapach i… ten smak 😉 Nasz Młody pytał „mamo co tu tak śmierdzi?” 😉 W przepisie podane były składniki, ale nie konkretne ich ilości. Robiąc go czułam się jak czarownica, która miesza w garze coś, nie wiedząc tak naprawdę co. Doznanie ekscytujące 😉 Szczególną radość sprawiało mi zrobienie galaretki z gruszek, pomarańczy, imbiru i herbaty. Długie gotowanie, podlewanie gruszki mhmm 🙂 Przepis pochodzi z programu Bake Off – Ale ciacho! i jest pomysłem Małgosi Nagat.

0DSC05760

0DSC05763

Tort szpinakowy

Kolejny poziom wtajemniczenia – żywe kwiaty na torcie. Wiedziałam, że będą to eustomy, bo bardzo lubię te kwiaty. Trochę przypominają róże, ale wydaja mi się mniej oficjalne, więc bardziej odpowiadały moim upodobaniom 😉

Tort, który z założenia miał być prosty i elegancki dekoracyjnie. W środku, być może ku Waszemu zaskoczeniu, blaty szpinakowe przełożone kremem śmietankowym i plasterkami truskawek. Jak widać znane już ciasto szpinakowe może być prostym ciastem z keksówki, ciastem przełożonym kremem albo tortem – wszystko zależy od naszej inwencji. Nam bardzo w tym wydaniu smakował 😉

Może wyglądać tak:

0DSC03305

Albo tak:

0DSC05730

0DSC05732

Tort Star Wars

Niektóre pomysły na torty rodzą się powoli. Nie potrzebują długich przygotowań, fragmenty całości wpadają do głowy spontanicznie. Ten tort miał być wyjątkowy. Wiedziałam, że ma być niespodzianką dla solenizantki i jaki ma być jego temat przewodni. Nie wiedziałam tylko czy podołam wyzwaniu jakie sobie postawiłam 😉

Mistrz Yoda jawił mi się jako postać niemożliwa do ulepienia moimi rękami. Późnym wieczorem (jak na matkę przystało ;-)) zasiadłam sceptycznie do zagniatania masy cukrowej i barwienia jej. Dałam sobie prawo do tego, żeby się nie udało 😉 Ale… jakoś wyszło 🙂

Bliskie mi jest podejście wykonania tortu takimi metodami, żeby ładnie wyglądał i dobrze smakował. Masa cukrowa choć elegancka jest u mnie na cenzurowanym, więc testuję inne metody pokrywania tortów. To było dla mnie nowe „tynkowe”, czekoladowe doświadczenie 😉 Niesamowicie smaczne 🙂

Tort był bezglutenowy, składał się z czekoladowych blatów, malinowej frużeliny i śmietankowego kremu na bazie mascarpone i śmietanki kremówki. Blaty lekko nasączone nalewką malinową.

Tort był dla mnie wyjątkowy, bo wyjątkowo dobrze mi się z nim pracowało. Uściski, zaskoczenie solenizantki, miłe słowa gości i moich najbliższych były najlepszym zwieńczeniem mojej pracy.

Oto on!

0DSC05817

0DSC05821

Ciasto miętowo – truskawkowe

Połączenia w kuchni bywają zaskakujące, odkrywcze i jakby to powiedział pewien klasyk… nieoczywiste. Moim odkryciem było połączenie słodkiego kremu z ziołami. Tak bardzo intrygujące, że musiałam tego zestawienia smaków wypróbować. I tak powstało autorskie ciacho wiedzione pokusą poczucia smaku mięty, truskawek, orzechów i kakao. Ciasto, które mam nadzieję doczeka się nieco innej wersji z bardziej intensywnymi smakami i bardziej gorzkim czekoladowym spodem. Ale już to, które Wam pokażę było interesującym doznaniem dla podniebienia.

Do rzeczy!


Składniki (spód):

1 jajo
1,5 szklanki mąki pszennej
125 g masła
0,5 szklanki cukru (dałabym mniej)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Składniki (krem):

330 ml śmietanki kremówki 30% albo 36%
250 g mascarpone
ok. 1 łyżka cukru pudru (próbujcie i dobierajcie poziom słodyczy)
doniczka mięty

Dodatkowo:
truskawki

Mąkę przesiać, dodać cukier, proszek do pieczenia, orzechy, masło i posiekać. Dodać jajko, zagnieść. Włożyć do lodówki na godzinę. Dno tortownicy o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć dno i boki tortownicy ciastem i piec w temperaturze 180 stopni C do suchego patyczka. Wystudzić.

Śmietankę doprowadzić do temperatury wrzenia. Dodać porwane liście mięty i podgrzewać przez kilka minut, tak aby zioła oddały jak najwięcej aromatu i smaku. Zdjąć z palnika i wystudzić. Włożyć do lodówki najlepiej na noc, albo na kilka godzin aby śmietanka dobrze schłodziła się. Do misy miksera włożyć mascarpone, miętową śmietankę oraz cukier puder. Ubijać do powstania gęstego kremu.

Wyłożyć krem na kruche ciasto. Udekorować truskawkami i świeżymi listkami mięty.

0DSC057170DSC05724